Historia
13 lipca 2026Huta miedzi w Czempiniu? Rozbłysła i zgasła
Czempińskie Zakłady Hutnicze
Historia Czempinia skrywa rozdziały, które rozmachem i dramatyzmem mogłyby posłużyć za scenariusz filmowy. Stowarzyszenie Przyjaciół i Sympatyków Ziemi Czempińskiej przygotowało ciekawe opracowanie poświęcone historii Czempińskich Zakładów Hutniczych.
Dziś trudno w to uwierzyć, ale sto lat temu Czempiń miał szansę stać się jednym z najważniejszych ośrodków hutnictwa metali kolorowych w Polsce. Powstały tu ogromne hale produkcyjne, zainwestowano miliardy marek, a za projektem stali znani naukowcy i wpływowi przedsiębiorcy. Historia Czempińskich Zakładów Hutniczych, przypomniana przez Stowarzyszenie Przyjaciół i Sympatyków Ziemi Czempińskiej, pokazuje jednak, że od wielkiego sukcesu do spektakularnej porażki droga bywa zaskakująco krótka.
Huta przy dworcu. Ambitny plan dla odradzającej się Polski
Był rok 1922. Polska zaledwie kilka lat wcześniej odzyskała niepodległość, a w całym kraju rodziły się ambitne plany gospodarcze. Jednym z nich była budowa nowoczesnej huty metali kolorowych w Czempiniu.
Pomysłodawcą inwestycji był inżynier Paweł Warzecha, przedsiębiorca określany przez prasę mianem „polskiego Stinnesa”. Na terenie dawnej suszarni cykorii, tuż obok stacji kolejowej, rozpoczęto budowę zakładu, który miał produkować nawet 600 ton metali kolorowych miesięcznie.
Rozmach przedsięwzięcia robił wrażenie. Kapitał zakładowy spółki wynosił aż 2 miliardy marek polskich. W radzie nadzorczej zasiadali profesorowie Uniwersytetu Poznańskiego i Akademii Górniczej w Krakowie. Wszystko wskazywało na to, że Czempiń stanie się ważnym punktem na przemysłowej mapie kraju.
Pierwsze rysy na idealnym obrazie
Za imponującymi deklaracjami zaczęły jednak pojawiać się problemy. Już w 1924 roku Paweł Warzecha stanął przed sądem. Oskarżono go o fałszowanie bilansów oraz nielegalny wywóz miedzi do Berlina.
Sprawa odbiła się szerokim echem w mediach. Lokalna i ogólnopolska prasa coraz częściej pisała nie o sukcesach przedsiębiorstwa, ale o kontrowersjach wokół jego działalności. Wyrok skazujący dla twórcy huty był poważnym ciosem dla wizerunku całego przedsięwzięcia.
Pieniądze dla uchodźców trafiły do huty
Największy skandal miał jednak dopiero nadejść. W 1926 roku wybuchła tak zwana „afera śląska”. Na jaw wyszło, że 265 tysięcy złotych pochodzących z funduszu przeznaczonego na pomoc dla uchodźców wojennych zostało skierowanych do czempińskiej huty. Pieniądze miały ratować pogarszającą się sytuację finansową zakładu.
Problem polegał na tym, że środki nie trafiły do potrzebujących, a zabezpieczeniem pożyczki miały być akcje przedsiębiorstwa, które wcześniej zostały już zajęte przez komornika. Skandal wywołał ogromne oburzenie i stał się jednym z najgłośniejszych tematów gospodarczych tamtych lat.
Komornik sprzedał nawet biurka i krzesła
Sytuacja finansowa zakładu była coraz gorsza. W lipcu 1925 roku do huty wkroczył komornik.
Podczas licytacji sprzedawano wszystko, co miało jakąkolwiek wartość. Pod młotek poszły urządzenia produkcyjne, kowadła, nożyce do blachy, a nawet wyposażenie biur. Szafy, biurka i krzesła stały się symbolem końca wielkich marzeń o przemysłowej potędze Czempinia.
Kilka lat później nie było już czego ratować. W 1928 roku podjęto decyzję o likwidacji spółki.
Po wielkiej inwestycji został tylko komin
Smutny finał tej historii przyniosły kolejne lata. Niemiecki raport sporządzony podczas okupacji w 1943 roku opisywał teren dawnej huty jako hałdy gruzu i pozostałości po zabudowaniach.
Większość hal została wcześniej rozebrana. Jedynym widocznym śladem dawnego zakładu był 35-metrowy komin. Co ciekawe, rzeczoznawcy wycenili go wówczas na... zero marek.
Zapomniana historia wraca do mieszkańców
Choć po Czempińskich Zakładach Hutniczych nie pozostało dziś niemal nic, ich historia nadal fascynuje. To opowieść o wielkich ambicjach, ogromnych pieniądzach, politycznych wpływach i spektakularnym upadku. Dzięki opracowaniu przygotowanemu przez Stowarzyszenie Przyjaciół i Sympatyków Ziemi Czempińskiej możemy poznać jej szczegóły. Zachęcamy do lektury pełnego opracowania LINK DO STRONY

Zgłaszasz poniższy komentarz:
Ciekawy artykuł