Magazyn koscian.net
2005-08-23 16:19:19Dobre miejsce w Czempiniu

O tym, że trzeba postawić krzyż uradzili wspólnie Tadeusz, Michał, Bernard i Marcin. Dzięki zaangażowaniu wielu osób, po trzech miesiącach ich pomysł zmaterializował się. W Czempiniu stanął krzyż – pomnik upamiętniający pontyfikat Jana Pawła II
15 sierpnia u zbiegu ulic Kuczmerowicza, Ogrodowej i Chłapowskiego uroczyście poświęcono krzyż i jedenastotonowy głaz z wygrawerowanym wezwaniem ,,Nie lękajcie się!’’.
- Powstało nowe dobre miejsce, które mam nadzieję, będzie miejscem żywym. Będzie nam przypominało o życiu i dziele naszego ukochanego rodaka, Ojca Świętego Jana Pawła II – mówi Michał Kasprzak ze Społecznego Komitetu Budowy. Obok niego w komitecie działali Tadeusz Małyszka, Bernard Plewa i Marcin Chełminiak.
O tym, że trzeba postawić krzyż upamiętniający papieża z Polski uradzili wspólnie i trwali przy tym postanowieniu nawet wówczas, gdy okazało się, że pomysł ich nieco przerasta. Każdy drobiazg przecież kosztuje. Każde działanie generuje koszty.
- Potrzeba uczczenia Jana Pawła II była w wielu osobach. Trafiliśmy na prawdziwy łańcuch ludzi dobrej woli, dzięki którym tak szybko pokonaliśmy przeszkody organizacyjne i materialne – wspomina Michał Kasprzak.
Komitet wydrukował i uroczyście wręczył 42 podziękowania za zaangażowanie i pomoc. Choć zdaniem Kasprzaka nie jest to pełna liczba darczyńców. Było ich z pewnością więcej. Gmina użyczyła grunt, ktoś wydobył i przewiózł ogromny głaz, ktoś wykonał krzyż. Inni zadbali o chodnik, kwiaty, organizację i oprawę uroczystości.
15 sierpnia pod krzyż przybyły tłumy wiernych ze swymi duszpasterzami. Przyszli wprost z kościoła, w którym odprawiono mszę w intencji pomysłodawców, wykonawców i darczyńców, dzięki którym powstał pomnik. Śpiewał chór, grano na rogu, modlono się. Wiązankę kwiatów złożyła burmistrz gminy i starosta kościański.
- Było podniośle i pięknie. Cieszę się, że mamy w Czempiniu ten krzyż. Może dbając o to miejsce staniemy się choć troszkę lepsi? – zastanawia się Michał Kasprzak.
Przy okazji wspomina, że choć krzyż i głaz już stoją, to jeszcze nie koniec pracy. W pierwszej kolejności trzeba zadbać o podlewanie i pielęgnowanie zieleni. Inicjatorzy postawienia krzyża wierzą, że nie zabraknie chętnych do pracy i pomocy. Tak jak nie brakowało ich do tej pory. (s)
GK nr 34/2005